Dziś mam za sobą udział w moich pierwszych tagrach hand made. Było pięknie, kolorowo…i jestem padnięta:) Sprzedałam trochę nowych i starych rzeczy- przykładowo wykonany trzy lata temu pierścionek w kształcie pszczoły. Najsłodsza była dziewczynka, która długo prosiła mamę o to,żeby ta kupiła jej coś z mojego stanowiska, ale to co sobie upatrzyła jej mamie wydało się za drogie, więc ta pewną sumę dołożyła ze swojego kieszonkowego- które de facto i tak dostała od swoich rodziców:) Radość w jej oczach, kiedy w końcu dostała to czego chciała była bezcenna:) Cieszę się, że miałam możliwość tam być, rozdać wizytówki, poznać nowych ludzi i uszczęśliwić kilku szkrabów. Dziękuję organizatorom i kupującym. Mam nadzieję, że jeszcze się spotkamy. Do następnego razu!


nr6
 nr3 nr5 nr4 nr2 nr8 nr9 nr1

nr13 nr12 nr14