Skończyłam wczoraj ostatniego bohatera do mojego top secret projektu. Jest nim, narazie jeszcze, bezimienny kot- znajomi szukają jakiegoś dziwnego imienia, albo pieszczotliwego i przesłodzonego określenia, jakiego tylko pani Krysia mogłaby wybrać dla swojego sierściaka. Kim jest pani Krysia? Jego ‚właścicielką’. Na zdjęciach to ta kobieta o masywnych łydkach. Kota wzorowałam na podstawie wyglądu mojego koteła. Też jest czarno- biały, ma obłęd w oczach i stale biega z podniesionym ogonem dumnie wystawiając na widok publiczny swój koci zadek. Ma jedynie mniejszą nadwagę, ale mój zajada wegetariańskie kocie żarełko, a pani Kysia karmi swojego kiełbasą..nie ładnie..

IMG_8519IMG_8512IMG_8515IMG_8524